czwartek, 2 kwietnia 2015

Świątecznie

Obraz z fejsbukowego profilu Pomocy Kościołowi w Potrzebie
Życzę wszystkim, by w te święta coś zmieniło się na lepsze. W nas. Taki krok do przodu.
Zwycięstwo.
Byśmy na to dokonujące się w nas zwycięstwo pozwolili...
 :)

I pomyślałam, że w tym roku każdy z tych Świętych Dni jakoś zilustruję  śpiewem :) Ale nie, nie własnym :))  [tu należy odetchnąć z ulgą :) ]

BTW zastanawiam się czy pamiętam tak śnieżną Wielkanoc....

---------------------------------------------------------


Najpierw trochę wstępu. Potem będzie już bez większego gadania

Myślę, że wszyscy wiemy jak jest wyznaczany termin Świąt - Wielkanoc (=dzień zmartwychwstania) to pierwsza niedziela po pierwszej wiosennej pełni. No cóż przy tej pogodzie to na oglądanie pełni nie było wielkich szans....
Czasem problem sprawia wyliczenie  trzech dni Świąt Wielkanocnych. Bo gdy się skupiamy na dniach tygodnia, to raczej nam wychodzą cztery... (czwartek, piątek, sobota, niedziela), a czasem liczymy do trzech sobota-niedziela-poniedziałek.

Tymczasem w liturgii  - odnoszę się do liturgii, bo to jest sens i centrum tego chrześcijańskiego święta - liczymy dzień od zachodu słońca - tak jak Żydzi.

♦ pierwszy dzień - od mszy wieczornej w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej) do końca liturgii w Wielki Piątek (Liturgia Męki Pańskiej) Tu jest przejście od wspomnienia ustanowienia Eucharystii do wspominania uwięzienia Jezusa i męki. Kończy się złożeniem do grobu.

♦ drugi dzień - zaczyna się w sumie po wieczornej liturgii w Wielki Piątek (na logikę) i trwa do wieczora w Wielką Sobotę (czyli do rozpoczęcia liturgii). Jezus w grobie. To jedyny dzień w roku, w którym nie jest odprawiana Eucharystia. To przejście od pierwszego do drugiego dnia jest takie płynne. W każdy razie pierwszy dzień Triduum to dwie liturgie. Drugi - to czas ciszy.

♦ trzeci dzień - od liturgii Wigilii Paschalnej odprawianej w nocy z soboty na niedzielę (wiem, że czasem jest nawet o 18, gdy jest jeszcze jasno, ale to jest w swej treści liturgia nocna), kończącej się procesją rezurekcyjną do niedzielnych nieszporów. Radosne świętowanie zmartwychwstania.

No i od razu nasuwa się pewna niekonsekwencja - post ścisły obowiązuje według normalnego kalendarza przez cały piątek, a nie od liturgii do liturgii (pewnie to byłoby za trudne). Niemniej w wielu miejscach spotykam się z zachętą do zachowania tzw. wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych (popularnie mówiąc postu) do wieczornej liturgii w sobotę, co wydaje się iść w parze z obchodem liturgicznym.

Cała Wielkanoc to tak naprawdę jedno święto. Najkrótszy okres liturgiczny. Zaczyna się znakiem krzyża na rozpoczęcie Mszy Wieczerzy Pańskiej, kończy błogosławieństwem po procesji rezurekcyjnej na zakończenie Wigilii Paschalnej.
Jednocześnie trudno jest w pełni ten czas przeżywać, gdy w piątek trzeba jeszcze iść do pracy. Łatwiej jest, gdy jedyne nie-duchowe zajęcia to przygotowanie świątecznego jedzenia :))

Gdyby ktoś chciał poczytać coś więcej to zapraszam TU i TU i TU

4 komentarze:

  1. Życzę Ci abyś te wszystkie dni przeżyła wyjątkowo i cały świąteczny czas pozostawił niezapomniane duchowe wrażenia.
    A poza tym dużo radości, pogody i rodzinnej atmosfery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję pięknie i odwzajemniam :)

      Usuń
  2. A nie dalej jak wczoraj zachodziłam w głowę jak to się te Święta ustawia że raz są w kwietniu a innym razem w marcu. I proszę. Mówisz i masz, pięknie mi to wszystko wyłożyłaś :)))
    Pięknych i spokojnych Świąt
    Uściski dla całej rodziny :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Julio droga, wszelkiego dobra - pięknych Świąt!

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)