czwartek, 23 kwietnia 2015

Kolczyki po raz drugi

Znalazłam w Internecie i zamówiłam srebrne bigle. Można było wziąć się za kolczyki. Zwłaszcza, że Najmł. Kamzik przypominał nieśmiało o zamówieniu.
Niby malutkie i robi się szybko, ale wcale nie są mało pracochłonne. A niewielki rozmiar sprawił, że okropnie pokłułam palce lewej ręki. Cieniutka igła w opuszki palców wchodzi jak w masło... i to z impetem! Brr.
Zdjęć zrobiłam kilka. Późną nocą bo kolczyki miały rano wyjść z domu z NK. Lepsze jednak kiepskie zdjęcia niż żadne...



Odcienie nitek jak zwykle poszły się paść (te na zdjęciu) i nikt mi nie uwierzy, że zewnętrzny zygzag to dwa kolory :P. To, że środkowy jest ciut inny od sąsiada widać nieco.

Następne następnym razem.  ;)
.

8 komentarzy:

  1. wierzymy Ci jednak na słowo, że tak właśnie jest z tymi kolorami ;)
    kolczyki są śliczne i bardzo oryginalne :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emko, jak dobrze wiedzieć, że ktoś mi wierzy. I to jeszcze chwaląc :******

      Usuń
  2. Wierzymy na słowo, a nawet widzimy...piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widzę, ale wierzę :))) I tak są śliczne :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że wierzysz. Pozdrawiam :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)