piątek, 28 sierpnia 2015

Wrzos, bo... sierpień :))

Wrzosy, wrzosy... kojarzą się oczywiście z wrześniem. Albo wrzesień z wrzosami. Ale oczywiście zaczynają kwitnąć już wcześniej,niekoniecznie muszą być od razu znakiem zdecydowanej jesieni. Te na zdjęciach są wybitnie sierpniowe. Takie (dla mnie) prawdziwe wrzosy we właściwym kolorze  -wrzosowy i śliwkowy należą ostatnio do moich ulubionych ;).
Trochę tych fascynujących wrzosów już pokazywałam we wpisie o mgle. Ale jeszcze trochę pokaże ;))

Te zdjęcia zrobiła średnia Kamzikówna. Wrzosy na poziomie ok. 1600 m. npm są całkiem dorodne :))




A w tle: Tri Kopy, Hrupa Kopa, Banówka, Pachola Spalena i Salatyn


 Poniższe zdjęcia już są moje. Nieco wyżej, ale wrzosy też dorodne... A czasem są takie tycie-tycie, z 5 cm mają i też kwitną do szaleństwa...




A gdy mowa o kolorach...
Zdjęcie poniżej ma pewne mankamenty (jeszcze uczyłam się aparatu ze swojej komórki, bo niestety część zdjęć w tym roku musiałam robić komórką), ale te kolory... Hala Gąsienicowa pod panowaniem wierzbówki... Voilá!



6 komentarzy:

  1. Cudowne kolory!
    Muszę kupić wrzosy na balkon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są już piękne wrzosy do kupienia :)

      Usuń
  2. Wczoraj jechałam drogą przez las i zdziwiłam się widząc kwitnące wrzosy. : ) Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już są wrzosy... Tęskno mi do lasu.

      Usuń
  3. To ostatnie zdjęcie rozłożyło mnie na łopatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hala Gąsienicowa tonie w wierzbówkach. Są w sierpniu dorodne i jest ich mnóstwo. Kapitalne kontrasty kolorów.... No i udało się bez ludzi.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)