niedziela, 25 września 2016

Byłam

:)
Pierwszy raz.
Aż dziwne.
I rzeczywiście jest to szczególne miejsce.




Pamiętacie bramę stojąca pośrodku pola w Narnii?
Tak mi się przypomniała, kiedy stałam i widziałam drogę w niebo...

8 komentarzy:

  1. Dobre czyny budują codziennie drabinę do nieba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość buduje :)
      A to jest brama z drabiny :)

      Usuń
  2. trochę wstyd się przyznać ale nawet nie wiem co to za miejsce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chyba przedobrzyłam. Wydawało mi się oczywiste, a chyba niesłusznie.
      Pola Lednickie.

      Usuń
    2. być może to jest oczywiste... tylko akurat nie dla mnie ... ja naprawdę nie jestem za mądra ... :)

      Usuń
    3. Nie, nie, to ja przedobrzyłam. Sama nie żyję Lednicą, bez sensu oczekiwać by sie innym skojarzyło. A nie udało mi się zrobić zdjęcia bardziej "rybiego" bez ludzi :).

      Usuń
  3. Ostatnimi laty nie bywam, a chętnie bym przeczuwała całą noc i bladym świtem w tym tłumie śpiewających i rozmodlonych, szczęśliwych ludzi noga za nogą przedreptała przez rybę. I duchowo też by mi się przydało bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Na pewno przyjdzie jeszcze na to czas - w takiej czy innej formie :)
      A tu tłumów nie było, za to był spokój i radość spotkania.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)