poniedziałek, 5 grudnia 2016

760 a może nawet 765

O tej porze roku, miesiąca i dnia...
może chodzić
tylko i wyłącznie

o


pierniczki.

:)




Wynik nieco niższy niż rok temu, ale to chyba dlatego, że było trochę aniołków, a aniołki są większe niż gwiazdeczki i choineczki... Na jednego aniołka ze trzy gwiazdeczki jak nic...
Bolą mnie plecy, Kamziki dwa już chyba bardzo skutecznie padły.
Ale:
- skończyliśmy przed północą
- pierniczki są już zapakowane do pudełek
- kuchnia jest sprzątnięta.
:)

No i jak fajnie się robi coś razem, podśpiewując do tego... od Piosenki Włóczykijów przez Sound of Music i Akademię Pana Kleksa po Rio Bravo i Starego kowboja :D.

Święta idą, wiecie?


I teraz tylko pytanie kto i kiedy to wszystko polukruje. Tym razem Babcia nie przyjedzie niestety...

8 komentarzy:

  1. Ilość bardzo hurtowa. Pieczenie pierniczków to pikuś, ale ich dekorowanie to ogrom pracy. Moje dwie pomocnice wybyły z domu i dekoracje na pierniczkach będą minimalistyczne. Powodzenia w lukrowaniu : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że u mnie tez będę minimalistyczne, choć już chodzą głosy o uczynieniu z lukrowania pierniczków motywu towarzyszącego spotkaniom mniej lub bardziej towarzyskim...

      Usuń
  2. Aż tyle pierniczków? Naprawdę ilość powalająca! Poprosiłbym o troszkę hihihi. :) Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym poczęstowała, ale one zasadniczo są do jedzenia dopiero w święta...
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  3. ja dzisiaj też piekłam, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierniczki tak pięknie pachną świętami, prawda? i Adwentem :)
      Pozdrowienia :0)

      Usuń
  4. o kurcze! 760???????????
    padłam.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średniej tyle samo wyszło. Ale to nie jest nasz rekord... Tyle, że nasze pierniczki nie są za wielkie :0

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)