wtorek, 6 grudnia 2016

I znowu, znowu...

...jeszcze jedna podobna.
Podejrzewam, że już to jest pewnie nudne, ale kronikarski obowiązek spełniam.
Tzn. przeskakuję trochę, bo nie wszystko jeszcze mogę pokazać - niektóre dzieła jako pierwsi powinni zobaczyć właściciele :), a niektórych zdjęcia muszę jeszcze zgrać i opracować (uroki fotografowania komórką męża).

Niemniej ten drobiazg mi się podoba. I chyba komuś już też się ta zawieszka spodobała, bo jakoś jej nie widzę na zawieszkowym dzbanku.






A w ogóle to był u Was św. Mikołaj? Bo u mnie tak :D.

PS. Jeśli można prosić i ktoś uzna za stosowne, proszę o wejście w link z rodzinką po prawej  (Mama Tata i Dzieci) i podpis - do soboty jeszcze...

2 komentarze:

  1. u mnie Mikołaj zawsze ma podwójną robotę :) Ciekawa jestem co też Ci przyniósł ;)))

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)