wtorek, 2 maja 2017

Wierzba

Wierzba rośnie w ogrodzie moich Teściów, ale ma uroczą historię.
Jakieś dziesięć lat temu dostałam od męża tradycyjny rocznicowy bukiet (chyba na rocznicę  naszego pierwszego spotkania), w którym piękny storczyk cieszył się towarzystem rozmaitych gałazek i gałązeczek (ładny był ten bukiet). Jak to storczyk - stał i stał i stał i stał. A gałazki razem z nim.
Kiedy wreszcie trzeba było z tym zrobić porządek, okazało się, że jedna z gałązek, malowniczo poskręcana, wypuściła korzonki. Gałązka + korzonki = drzewko. Tak mi się  to wydawało logiczne. ... Zamiast eksperymentować na balkonie, udałam się do Teścia. A On wsadzil gałązkę do ziemi i wkrótce okazało się, że rośnie nam wierzba. Najpierw rosła w "przedszkolu", w kąciku ogrodu, a potem została posadzona dumnie przed domem, choć nieco z boku. Zawsze patrzę na nią z pewną czułością i dumą, choć jej piękno już nie moją jest zasługą. A jakby ktoś chciał, to można z tej historii wyciągnąć piekny morał o dostrzeganiu potencjału i cierpliwości....

W popołudniowym słońcu wyglądała w niedzielę tak:



Z jednej gałazki.
Słoneczne światło sprawia, że aż mi się wydaje nierzeczywista... Ciekawe do ilu metrów dorośnie...

12 komentarzy:

  1. Prześliczna wierzba i prześliczna historia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Życie czasem pisze takie historie, że by się nie wymyśliło ;)

      Usuń
  2. Przede wszystkim to piękna pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Zawsze już będzie mi przypominać Teścia. A On - ufam - patrzy z nieba i się uśmiecha ;)

      Usuń
  3. Aż chce się słuchać takich historii. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka takich niezwykłych historii jest na tym blogu. Serdeczności ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak ktoś zrobić coś dobrego to świat staje sie odrobinę lepszy.
      Zasadzi drzewo, pomoże, wspomoże...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Przepiękna historia, uwielbiam takowe... A co do wierzby, to bardzo je lubię, sam mam z boku ogrodu również podobną - w zaciszu, ale zdobi, i to jak! Pozdrawiam majowo i zapraszam do swoich kącików, w tym do dyskusji pod moim ostatnim postem! :)

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)