wtorek, 30 maja 2017

Z okienka, ale nie panienka

Kiedy chodzi się po starym mieście, często można zaglądać w okna mijanych domów. Jedne są szczelnie zasłonięte inne zachęcają, a jeszcze inne niemal podejmują dialog z przechodniem...
sami zobaczcie :)

 Jakieś wspomnienie Andersena? Choć nie, to drewniani żołnierze...i do tego trzej. Intryguje mnie ozdoba czapek...

 Panny doniczanki...


Okno artysty... Julio...


U mnie podobne kulki leżą gdzieś schowane... A kabriolet całkiem, całkiem :)


I cała rodzina krasnoludków. Mają pewnie przerwę w pracy, choź może to też jakieś spotkanie związkowe? (Czy mówiłam już kiedyś, że chętnie przygarnę krasnoludki?)
I czy widzicie jak nieśmiało mchc do nas ten miś-z-innej-bajki po lewej?


Z dedykacją dla Agatka ;) Kura i kogut bardzo nobliwie tu wyglądają :)




Jak ktoś dobrze gra, to nawet świnkę to uskrzydla... To chyba dla Kamzika Najmłodszego dedykacja.... Kapelusz też ma :D.
Bądź autoportret z grajkiem i świnką :D


Ci panowie tacy zaaferowani...
A kwiatki przeglądają się w szybie .


 A to ptaki-dziobaki ze Zwierzyna (Schwerin). bałaganik miły...


To okno tchnie optymizmem.  I radością życia. Tak sobie myślę, że może tam dziecko mieszka i cieszy się tym ptaszkiem....


U mnie z okien patrzą tylko drewniane koty. Ale na pokoje patrzą, nie wyglądają na zewnątrz..

4 komentarze:

  1. Czego to ludzie w oknach nie stawiają :)))
    A u mnie tylko zioła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, zawsze możesz coś do nich dodać. Jakiś obrazek na sztaludze...

      Usuń
  2. U mnie w oknach najczęściej siedzą koty :) ale i jakieś drobiazgi syn też kładzie,że nie wspomnę lampy w kształcie latarni morskiej,pamiątki z wakacji.
    Podobają mi się te okna,mają duszę :)
    Pozdrawiam cieplutko Agajo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo trafne określenie - okna z duszą.
      Taka latarnia morska w oknie to ogromne pole dla wyobraźni...

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)