poniedziałek, 12 czerwca 2017

Nakrapiana w zieleni

Na razie wisi przy mojej torebce - ciekawe jak długo.
Delikatna, z dominującą nutą lekko morskiej zieleni. Pracowicie haftowane kropki-krzyżyki nie składają sie na żaden konkretny wzór, a jednak można się tu dopatrzeć różności. Na przykład stosu składowanych w porcie kontenerów :)




I niech to pachnące piwoniami lato trwa jak najdłużej...

10 komentarzy:

  1. Śliczne! Kontenerów się nie dopatrzyłam ale zauważyłam zakamuflowanego motyla i uśmiechniętą buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło! Teraz próbuję wypatrzeć :)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Kontenery? W porcie? Na to bym nie wpadła, ale kolory bardzo piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczciwie mówiąc kontenery w porcie to bardziej do innej kolorystycznie mi pasowały, ale takiej podobnej, nakrapianej. Serio. Rzuciłam okiem z autostrady na taki zółto-rudo-czerwno-granatowy stos kontenerów w porcie czy moze bardziej na stacji kolejowej koło portu i pomyślałam "o, moja zawieszka". :)

      Usuń
  3. W czasach zamierzchłyc...była taka gra z klockami spadającymi, która się nazywała nie pamiętam jak 😅 ale takie moje skojarzenie 😆

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś zero skojarzeń :-)). Kolory mnie urzekły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Tak wyszła i nawet podoba mi się :)

      Usuń
  5. Ja tu też widzę motyla... Zawieszka jak zwykle urocza. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze sie dobrze przypatrzeć. I ciekawe czy tego samego motyla widzicie :)
      pozdrowienia!

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)