środa, 7 czerwca 2017

Zwiększam zapasy

Komplet powoli rośnie.
Chyba już pisałam, że się trochę rozszedł i nadrabiam, żeby mieć na wakacje.
Systemem linii montażowej (niemal) nadrabiam :D, co stanowiłoby doskonałą ilustrację do podręcznika zarządzania...



Tak patrzę z bliska na te zawieszki i stwierdzam, że te właśnie już chyba poszły w świat. Tę dolną zaliczam do najładniejszych przeze mnie wykonanych.

~


Lato (pogodowe, nie kalendarzowe) niesie niespodziewane przygody. Wczoraj wychodziłyśmy z córkami z zumby (ze szkoły, w której odbywają się zajęcia)  brodząc powyżej kostek (tak lekko ze 30 cm wody było albo i więcej) w deszczowej wodzie, której ciągle przybywało... A potem okazało się, że ulica jest nieprzejezdna. Na szczęście umiemy mysleć (i kombinować) i do domu wróciłyśmy bezpiecznie, choć w kompletnie przemoczonych butach. :) Niemniej... nie chciałabym być dyrektorem szkoły, do której podczas ulewnego deszczu woda wlewa się rzeką, nawet przez zamknięte drzwi. Nie chciałabym też być właścicielem samochodu, który jest grzecznie zaparkowany we właściwym miejscu, a podczas deszczu okazuje się, że stoi do połowy (po pas) w wodzie.... I tak, wiem, że kanalizacja burzowa nie jest w stanie odebrać pewnych ilości wody i to jest normalne, ale chyba jednak nie powinny tworzyć się aż tak głębokie tereny zalewowe...

Mam nadzieję, że wszelkie burze przetrwaliście bezpiecznie :)


8 komentarzy:

  1. Bezpiecznie na szczęście, choć drzew połamanych w okolicy mnóstwo, w tym dwie olbrzymie wierzby płaczące przed szkołą, w której pracuję. Dzieci miały atrakcję, gdy przyjechała straż pożarna usuwać szkody. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda drzew! Ale atrakcja na pewno. Ja usiłowałyśmy wyjechać, straż pożarna przyjechała wypompowywać wodę w hospicjum tuż za płotem parkingu.

      Usuń
  2. U nas na szczęście nie było tak źle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Burze oglądam głównie w telewizji :-), ale współczuję wszystkim dotkniętym nimi, bo obrazki wcale niewesołe.
    Zawieszki super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Pamiętam jak oglądałam w telewizji - w upale - powódź z lipca 1997 r. Straszny kontrast.

      Usuń
  4. Och tak, te burze są bardzo nieprzewidywalne. Mam nadzieję, że ten weekend będzie w miarę ładny, bo wyjeżdżamy grupą do Poznania na uroczystości związane z męczeńską śmiercią Salezjańskiej Piątki. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznań jest piękny :) Mam nadzieję, że bedziesz miała wiele pozytywnych przeżyć.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)