piątek, 23 czerwca 2017

Ogień

Wszyscy przeważnie cieszą się z początku wakacji, na ulicach biało-granatowe tłumy, w kościołach jeszcze planowane procesje z racji dzisiejszej uroczystości, a dla mnie ten dzień ma dość trudny wymiar, bo uczestniczyliśmy w pogrzebie młodego, tragicznie zmarłego człowieka. Pogrzeb jako swoiste domknięcie bólu i pytań, na które po ludzku nie ma odpowiedzi. Dobrze być w tym czasie razem, we wspólnocie. Ból w sercu nie skończy się w ten sposób, ale razem łatwiej. Zawsze łatwiej.

Ogień może mieć wymiar tragiczny, ale też ogrzewa i oczyszcza, wypala to co niepotrzebne...


 ~~~~

I właśnie mi się przypomniało, że w lipcu mamy dwa śluby, a na śluby robiłam kiedyś zawieszki... i przynajmniej na jeden warto by... Ajajaj...

Dobrych wakacji :)

6 komentarzy:

  1. Agatko, współczuję z powodu pogrzebu. Zawieszki jak zwykle cudowne. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karolinko za dobre słowo :)

      Usuń
  2. Każda śmierć jest tragiczna ale taka gwałtowna i niespodziewana jest ogromnie bolesna. Przesyłam kondolencje rodzinie i przyjaciołom.

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)