niedziela, 4 czerwca 2017

W oranżach

Siatka pomarańczy.
Albo moich bratków, które wylewają się ze skrzynek powodzią płomieni (w sam raz na dzisiejszą Uroczystość).



W takiej obfitosci bratki mi nigdy nie kwitły. A jeszcze o tego były to maleńkie krzaczuszki kupione w Obi...

Wszędzie dziś ten kolor. :)
Przypomnienie o płomieniu Ducha?

A tu jeszcze tajemnicze tło :).


Zawieszka jest wstepnie zarezerwowana i teraz czekam na zgłoszenie się Właścicielki - o ile nadal Jej odpowiada..

PS. Wstawiłam drugą fotkę maleństwa w poprzednim wpisie, żebyście mnie nie posądzały o maniulacje obrazem :P

12 komentarzy:

  1. Jakie cudne bratki!! I zawieszka idealnie pasująca do nich :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę wyjątkowe. Chyba im służy tegoroczna wiosna.

      Usuń
  2. Pięknie się wkomponowałaś w dzisiejsze święto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj nawet o Lednicę się otarliśmy. Rzeczywiście dzisiejsze Święto mocno przeżyliśmy.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. O, jak miło! Jakbyś chciała mieć podobną - nie wahaj się napisac :)

      Usuń
  4. Ten rok jest łaskawy dla bratków - moje też pięknie kwitły. Te pomarańczowe rzeczywiście przecudne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mysle, że to kwestia tej wiosny. Choć u mojej Teściowej ponoć padły już...

      Usuń
  5. Żółte bratki idealnie współgrają ze świętem Zesłania Ducha Świętego! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Choć one są nawet bardziej ogniste, bo prawie pomarańczowe ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Siateczka pierwsza klasa, wiadomo :) ale pomarańczowość pomarańczowych bratków...piękna :)

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)