środa, 30 października 2019

Granat mile widziany

Zawsze mile widziany. Lubię kolor granatowy, nie mam na szczęście skojarzeń ze szkołą (żadnych, w ogóle w sumie nie kojarzy mi się ze szkołą, choć nosiłam i w podstawówce i w liceum granatowe mundurki - w podstawówce to się na nie mówiło fartuchy).

Zawieszka jest standardowa, poręczna i przydatna :). I oszczędna - tylko jeden kawałek kanwy, a nie dwa :D.


I w sumie nie ma co więcej pisać.  Odnotowana z kronikarskiego obowiązku.

A na zdjęciach niżej jest ten sam muchomorek. Pierwsze zdjęcie z soboty, drugie z niedzieli. Sformułowanie "rośnie jak grzyby po deszczu" świetnie oddaje rzeczywistość. Grzybów.  :)

 

  




8 komentarzy:

  1. Na drugim zdjęciu muchomorek wygląda wprost ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktem jest, że pierwsze foto bardziej z góry, drugie z bliska. Tak sobie myślę, że ogromny to on był w poniedziałek albo wtorek... naprawdę żałowałam, że musieliśmy wyjechać.

      Usuń
  2. Też lubię granatowy - pasuje właściwie do wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też prawda, choć jakoś nie myślałam w ten sposób ;).

      Usuń
  3. Granat piękny, a ja już czekam na losowanie Błogosławieństw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło :). Jutro będzie wpis - już zrobiłam :)

      Usuń
  4. Piękna, delikatna, granatowa zawieszka!
    Muchomorek jak malowany 😊
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.