środa, 30 września 2015

Ot, obrazek.

Z dużą radością stwierdzamy, że Śr. K. będzie za niecałe trzy miesiące mieszkać w sąsiedztwie urokliwego zaułka....


12 komentarzy:

  1. Ale fajne! Uwielbiam murale.
    A ten jest mega :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo robi jeszcze większe wrażenie. A te prawdziwe - tak idealnie wkomponowane - okna dodają smaku.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że farby trwałe i długo będzie cieszyć oczy.

      Usuń
  3. ślicznie! :))) tak wesolutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skojarzenia mam ze Skrzypkiem na dachu i z Chagallem, choć te pewnie jednak trudno uznać za w pełni optymistyczne. No i może jeszcze z jakimiś powieściami Domańskiej? Dalej sama nie wiem... coś mi sie majaczy :)
    Obok tego cudeńka są dwa pięknie odnowione budynki (tyle w zasięgu oka, może jest ich wiecej), za plecami gotycki kościół. Kilmatycznie tam się zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym fajniej, ze Śr.K. tam właśnie bedzie na codzień egzystować :) Kot na dachu robi na mnie bajkowe wrażenie :) Chyba nocą zaczęłabym tam wypatrywać wylatującej na nocne przeloty czarownicy na miotle ;))))

      Usuń
    2. Tam jest jeszcze przeciągnięty nad ulicą drut, po którym idą dwa koty :)

      Usuń
  5. Piękne miejsce i takie klimatyczne z duszą . Byliśmy z mężem tam ,jakiś czas temu na przepysznym cieście w knajpie Cafe La Ruina - serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło! Musimy się tam wybrać... :))

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)