poniedziałek, 2 stycznia 2017

Ta świąteczna

Jeszcze przed Wigilią, przed ubraniem choinki nawet, dostałam pierwszy prezent - śliczne motki muliny. Nietypowe, niektóre delikatnie cieniowane, inne błyszczące... jeden szczególnie przyciągnął moją uwagę - nie dość, że kolorowy, to jeszcze z połyskiem metalu.

Nie czekał długo. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia wykorzystałam skrzętnie czas pomiędzy rodzinnymi spotkaniami.

Zawieszka jest prosta. Ale gdy się jej uważnie przyjrzeć, widać że kolory "normalne" nawiązują do odcieni błyszczących nici.


Dobrze było tak odpoczywać :)

A motek nadal kusił :)

6 komentarzy:

  1. śliczna zawieszeczka! :) taka sylwestrowa :)
    a skoro z odpoczynku powstaje coś tak ładnego to znaczy że nie był to zmarnowany odpoczynek :)
    jesteś niesamowicie zorganizowana skoro potrafisz pomiędzy rodzinnymi spotkaniami, pracą, modlitwą i sprawami "wyższymi" odpoczywać w taki sposób.
    Niezmiennie podziwiam! :)
    :************

    OdpowiedzUsuń
  2. Pobudziłaś mnie do refleksji i teraz zastanawiam się: zasłużony odpoczynek to chyba nigdy nie jest zmarnowany. O ile nie jest lenistwem duszy. Jak w jednej z piosenek Arete "Szkoda czasu na lenistwo duszy, ale ciało niech odpocznie sobie" :)

    Ech wiesz, tak odpoczywać to bym mogła cały czas, tylko co by z tego wyszło...

    :***********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że samo dobro by wyszło :)
      ale... jest dobrze tak jak jest...
      dużo dobrze wykonanej pracy i piękne owoce wypoczynku mogą wynikać tylko z równowagi... :)

      Usuń
    2. Jesteś bardzo kochana, aż nie zasługuję na tyle dobrych słów.
      Choć właśnie skończyłam niezmiernie pracowity dzień, z którego jestem dumna.

      Usuń
  3. Przepiękna i w takich typowo swiatecznych kolorach. Wszystkiego dobrego kochanego w Nowym Roku!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Najlepsze życzenia wzajemnie ;)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)