środa, 29 marca 2017

Śliwkowa jagoda / jagodowa śliwka

Zanim doszły zamówione zakupy, kończyłam absolutne już resztki białej kanwy (i najchętniej powiedziałabym jak kruk u Edgara Allana Poe "Nevermore").

Pierwsza z niedzielnych zawieszek jest taka jak w tytule.


W dużej części nici cieniowane,ale nie tylko, Odrobina zieleni i czerwieni.. Ta czewień to jak sok z dojrzałych jagód...
Ładne, dekoracyjne, proste...
Trzeba będzie wreszcie zrobić coś bardziej skomplikowanego (jeszcze troszkę  jeszcze troszkę).

Bratki na balkonie posadzone = wiosna zainaugurowana :) Eksperymentalne lilie wychodzą w skrzynce z ziemi (przynajmniej część).
Mazurki urządziły sobie klub na mojej balustradzie balkonowej. I chwilami mam wrażenie, że za moment dojdzie do rękoczynów :)... yyy...skrzydłoczynów?


Gdy sadziłam bratki, miałam poczucie, że mazurki pokrzykują na mnie, abym się pospieszyła i wyniosła do domu ;) Są coraz mniej płochliwe. Potrafią siadać na balkonie (balustradzie) gdy stoję w drzwiach. (No dobra, są wtedy co najmniej dwa-trzy metry ode mnie, ale...)

Jeśli możecie - wspomóżcie Rut, proszę. Modlitwą - dobrymi myślami (które też są jakąś formą modlitwy).

12 komentarzy:

  1. Zaczynają czuć sie jak w domu .... niedługo nasionka z ręki Ci będą wyjadać :)))
    Piękna zawieszka...
    w ogóle dobrze tu zagościć u Ciebie ... stęskniłąm się już :)
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... nie, do wyjadania z ręki chyba nie dojdzie. Tęsknię za wiadomościami od Was.

      Usuń
  2. Może gniazdo chcą założyć w poblizu balkonu? Zawieszka śliczna i taka bardzo smakowita jak o niej piszesz :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, gniazdo może lepiej jednak nie... chyba sie nie da (na balkonie nie pozwolę).
      Dzięki, aż mi się zatęskniło za jagodami ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam obserwować ptaki w karmniku! Już chyba powinnam przestać dosypywać, ale jak się z żarłokami pożegnać? :)
    A w tym roku przyleciał nowy klient - rudzik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszę (tak pozytywnie) urozmaicenia. U mnie tylko mazurki, bogatki i modraszki. CZekam az zjedzą kulę do końca i jużchyba nie będę wieszac nowej przed jesienią. No i to samo z ziarnami w karmniku...

      Usuń
  4. Jagodowa piękna. Ptaszorki robią się zuchwałe. U mnie na rabatce zrobiły sobie basen kąpielowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basen! Na rabatce! I pewnie kwiatki mają im zastąpić palmy ;] Zuchwalce!

      Z drugiej strony jak miło, że są...

      Usuń
  5. Żałuję, że do mnie tak chętnie ptaki się nie garną, bo bardzo lubię patrzeć na ich psoty. Na razie musi wystarczyć mi podglądanie ich harców w parku miejskim. Zawieszka boska, a raczej jej kolor. Poczytałam o Rut i naprawdę, wstrząsająca historia. Będę się modlić w intencji jej męża. Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do mnie: http://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc to wyłącznie kwestia ofiarowanego im jedzonka. Takie duże kule z Lidla bardzo dobrze mi się sprawdziły (małe też, ale te duże są bardziej efektowne).
      Ciesze się, że Ci się podoba.
      I w imieniu Rut dziekuję.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)