wtorek, 14 marca 2017

Srebrzysta

Rozsypał nam się worek ze szpitalami. W domu, wśród bliskich znajomych, ich rodzin.... W poniedziałek dotarło do mnie, że powinnam być wdzięczna, iż szpitale domowe przesunięte względem siebie o tydzień i nie muszę jeździć jednocześnie w dwie strony. Nastawienie pozytywne nastawieniem pozytywnym, ale jakaś odrobina guli w środku zawsze jest. A tu trzeba jeszcze ostro mobilizować szare komórki w sprawach zawodowych, bo presja deadline'u nie maleje. Zrobiłam się pięknie asertywna: "Może byś jednak jakieś streszczenie..." "Niestety nie zrobię..."

Dlaczego człowiek musi spać? ;)

W ramach odtrutki i chwili relaksu siadłam w niedzielę wieczorem do igły i oglądania nieśmiertelnej "Bonanzy". Nieprzesadnie skomplikowana fabuła i pozytywny przekaz to naprawdę świetny relaks. Nie przeszkadzają mi sztuczne dekoracje i pewna teatralność.

No i tak pod tę" Bonanzę" powstała zawieszka srebrzysta.

Jej srebrzystość to kwestia pewnej umowy - nici bazowe to cieniowana mulina, od bardzo ciemnego szarego po bardzo jasny szary.  Oszczędnie dawkowany kolor dodaje smaku i elegancji. Oczyma duszy już widzę taką srebrzystość z dodaniem kolorów podstawowych. Ładnie będzie :)





4 komentarze:

  1. Elegancja w każdym calu! Zdrowia życzę wszystkim chorującym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że się podoba.
      Dziękuję w imieniu zainteresowanych. Ufamy, że idzie ku dobremu.

      Usuń
  2. Śliczna zawieszka. Życzę Ci Agatko, by wszystko wróciło do normy.

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)