sobota, 30 listopada 2019

Przeróbka

Zdarza mi się chodzić czasem na spacery z najmłodszym członkiem rodziny. Staram się zbierać na takie okazje aparat. Ostatnie spacery prowadziły do lasu... Mnóstwo ptaków (sójki, jakiś drapieżnik, stada sikorek, mysikrólik zbyt ruchliwy by mu zrobić zdjęcie i dzięcioły), cisza, spokój i... kałuże ;).
Na drzewach wisi sporo budek lęgowych. Między innymi taki "kwiatek":



 Najwyraźniej ktoś uznał, że budce należy się przeróbka! :D

A poza tym mamy urocze pomieszanie jesieni z wiosną...




J eszcze pan dzięcioł w czerwonej czapeczce. Hałasował okrutnie, w pierwszym odruchu człowiek oglądał sie gdzie ten facet z siekierą..


Udało mi się zrobić mały, malutki filmik...



10 komentarzy:

  1. moje budki też są powoli przerabiane, mieszkały w nich sikorki i nie mam pojęcia, czy coś próbowało się do nich włamać, czy to one same "wyrobiły" otwór tak, ze się powiększył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa. Tu wygląda na jakiś solidny dziób.

      Usuń
  2. Hihihi Ciekawe któż to przerobił karmnik. :D Uwielbiam chodzić po lesie. Jak już usłyszę dzięcioła, to szukam i szukam, znaleźć go muszę. No choć nie zawsze mi się uda. Podoba mi się to zdjęcie z dzięciołem, takie tajemnicze, a ja takie zdjęcia uwielbiam. :) Cudownego weekendu dla Ciebie i bliskich. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam odruch szukania dzięcioła jak słyszę stukanie. Nie zawsze się da.
      Zdjęcia w lesie jak dzień zmierza ku końcowi są takie właśnie tajemnicze ;)

      Usuń
  3. Spacer się udał zdjęcia ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie obserwujesz wokoł świat !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W sumie to chyba Mama mnie nauczyła, że chcę wiedzieć co widzę.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.