wtorek, 5 stycznia 2016

Inkoty - powtórka

Stwierdziłam, że koniecznie muszę je pokazać. Kiedyś, dawno temu, zawędrował tu jeden, jeszcze pod ksywką "Pankot". Ma się nieźle u swojej Właścicielki.

W grudniu dojechał kolejny transport.



Najmł. Kamzik nieco protestował przeciwko przygarnianiu całej gromady - ale nie wiedział wtedy jeszcze, że wszystko było dokładnie zaplanowane. U mnie zamieszkał ten pręgowany, u Najst, Kamzikówny złoto-rudy a reszta powędrowała do Uroczych Sióstr. I dowiedziałam się od nich, że inkoty umieją nie tylko leżeć i wisieć, ale również latać. ;))

Inkoty rozeszły się już i rozchodzą po całym niemal świecie - to dla szyjącej je Cioci ogromna satysfakcja (jak sądzę) :)).

A też tak sobie myślę: jak to pięknie mieć dużo lat i stosowne do tego wieku rozmaite ograniczenia, ale jednak być wciąż twórczym i sprawiać innym radość! :)

10 komentarzy:

  1. Piękne!
    I tanie w utrzymaniu :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. są czarowne :) ale nie podejrzewałabym, że takie sprytne, że nawet latać potrafią :D może Twórczyni jest wróżką i nadaje im różne moce :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, że to jednak siła perswazji młodych właścicielek ;)))

      Usuń
  3. Przecudne! Jestem zachwycony! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę zachwyt. Pozdrowienia :)

      Usuń
  4. Miło, jeśli potrafimy ucieszyć innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenna umiejętność. I jeszcze - jeśli nam się chce :)

      Usuń
  5. Cudne - wszystkie super ale moje serce podbilby kraciasty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez zielononiebieski czy żółty? ;) Przymierzałam się do pierwszego z lewej, ale w końcu wygrały paski :). Chyba zamówię kolejny zestaw :))

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)