poniedziałek, 29 lutego 2016

Trojaczki

Z taką datą jak dzis będzie można opublikować coś dopiero za cztery lata, więc skwapliwie korzystam z okazji.
Tytułowe trojaczki to trzy niewielkie zawieszki wyhaftowane w sobotę i niedzielę podczas słuchania Bardzo Ciekawych Wykładów o tematyce powiązanej z biblistyką i duchowością. Tematyka wykładów jednak - jak sądzę - nie miała wpływu na zawieszki. Są podobne w kolorystyce, stąd uzasadniona jest wspólna prezentacja. A taka a nie inna kolorystyka wynika z zestawu nici, które zabrałam ze sobą... Zależało mi na dalszym zużywaniu końcówek nici. W sumie się udało, końcówek mam trochę mniej (albo takie, które już można z czystym sumieniem wyrzucić).

 


Każda trochę inna, w realu chyba ciekawsze niż na obrazkach. Miłe i szybkie - sama radość ;)


8 komentarzy:

  1. Piękne, pracowita kobieto : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym tak chętnie Ci którąś dała...

      Usuń
  2. Środkowa mi się podoba;D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolorowe zawieszki.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Świetnie będą wyglądały te zawieszki przy torebce,lub etui,każda inna,każda piękna :)Serdeczności ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, serdecznosci odwzajemniam. Mam nadzieję, że będą ładnie wyglądać :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)