poniedziałek, 1 lutego 2016

Zaskakujące spotkanie

Jechaliśmy pustą, zaśnieżoną, wąską drogą. Nie za szybko, bo nawet gdybyśmy chcieli jechać szybciej, to po protu się nie dało. W pewnym momencie przez prószący śnieg zobaczyłam ciemny kształt lądujący w przydrożnym rowie jakieś sto metrów przed nami. Zdążyłam zastanowić się jaki to mógłby być ptak i włączyć aparat. I na skraj drogi wyszła...


Tak.
Nie wierzyłam własnym oczom. Na skraj drogi wyszła z rowu czapla.


15 stycznia!
Doczytałam później, że teraz zdarza się czaplom zimować w naszej szerokości geograficznej, raczej w pobliżu zbiorników wodnych. W tamtej okolicy co prawda są jakieś rzeczki i potoki, ale jedyny wedle mapy pobliski zbiornik (raczej zbiorniczek) wodny był porządnie zamarznięty i przysypany śniegiem!
Czapla nie wyglądała jednak na zmartwioną ani opuszczoną. Niewątpliwie człowiek chciałby jej w tej pogodzie założyć kalosze i szalik, o czapce nie wspominając, żeby przypominała choć trochę bohaterkę słynnego nieszczęśliwego romansu*. Nie czekała jednak na nas. Odleciała.

 
----------------------------
Jan Brzechwa Czapla i żuraw. Sprawdziłam: jednak kalosze zakładał żuraw. Ale w taką pogodę to i czapla pewnie by nimi nie pogardziła...

16 komentarzy:

  1. Piękne spotkanie, masz refleks : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie spotkania są nadzwyczaj cenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się mieć oczy otwarte... Ciekawe rzeczy można zobaczyć podczas jazdy.

      Usuń
  3. Zaskakujące i przyjemne spotkanie :)
    Niech jej się zawsze dobrze mieszka w naszej szerokości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem na ile to zimowanie czapli jest powszechne.

      Usuń
  4. Dziwne miejsce spotkania z tą czaplą. Widocznie lubi rowy i harmider samochodowych silników. :) Pozdrawiam i zapraszam do wzięcia udziału w zabawie na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że latem i wczesną jesienią trzyma się od tej drogi z daleka. Ale teraz ruch tam nie jest wielki. Niemniej dziwne miejsce i dziwna pora roku.

      Usuń
  5. Ekstra! Czapla i zima to faktycznie widok niecodzienny,masz refleks że zdążyłaś cyknąć jej fotkę.
    Tak chyba klimat się nam ociepla i coraz więcej ptaków postanawia zimować w naszej szerokości geograficznej,a może wiedziały, że w tym roku zima będzie lżejsza,chociaż dla mnie minione temperatury były koszmarne.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu podczas jazdy mam z reguły aparat pod ręką. Ale nie zawsze udaje się zrobić zdjecie na czas.
      Może te ptaki faktycznie wiedziały? Tylko, ze to zdjęcie w Czechach, na pogórzu. W ogóle takie tereny nie kojarzą mi siez czaplami - jak widać niesłusznie.

      Usuń
  6. o jacie! Masz oko na ciekawe osobniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś z samochodu widziałam czarnego bociana. :) W sumie to nie moja zasługa :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Numer. Gdyby ktoś opowiadał, przyjęłabym z niedowierzaniem. A tu szare (no bo nie czarna ona) na białym :)

      Usuń
  8. Niesamowite spotkanie! I zaskakujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie wierzyłam własnym oczom.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)