sobota, 6 lutego 2016

Wsparcie możliwe

Teraz taki czas, że wiele osób prosi o wsparcie albo dla siebie, albo dla innych.
Z lewej strony nieustannie wiszą u mnie trzy banerki (polecam, zajrzyjcie!), choć takich osób i spraw, które potrzebują wsparcia jest przecież znacznie więcej.

Chciałabym dziś pokazać dzieło, które robi i może zrobić wiele dobrego.
Duże sprawy w małych głowach.



To książka opowiadająca dzieciom, czym jest niepełnosprawność, jak dzieci z różnego rodzaju deficytami odczuwają świat, z czego wynikają ich choroby, zaburzenia i czy możliwe jest wyleczenie.
To książka pokazująca, że niepełnosprawność to inne odczuwanie, postrzeganie, a czasem także inne rozumienie świata.
To książka obalająca stereotypy.
To książka, która ma sprawić, by dzieci zdrowe przestały się bać dzieci niepełnosprawnych.

Czytałam, wzruszałam się. Myślę, że to bardzo potrzebna książka. Powinna być (i być wykorzystywana) w każdej szkole i przedszkolu. Jeżeli możecie - pomóżcie.

O książce można też poczytać i posłuchać na blogu pisanym przez Mamę Frania.
Na przykład TU


14 komentarzy:

  1. Ciekawa książka! Super! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że treść tej książki może przydać się też dorosłym : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Szczególnie przedstwienie jej (tej treści) z pozycji dziecka.

      Usuń
  3. Cieszę się, że niepełnosprawność przestaje być tematem tabu. Oby jak najwięcej takich książek i rozmów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie. Oby jeszcze była ta książka wykorzystana. Choć jeśli pierwszy nakład szybko się rozszedł, to jest nadzieja, że będzie wykorzystywana.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo. Naprawdę dobrze napisane.

      Usuń
  5. Biednych zawsze mieć Będziecie - powiedział Mistrz z Nazaretu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie ma sensu zastanawiać się "czy" pomagać, trzeba pytać "jak".

      Usuń
  6. polubiłam na fejsie... chyba nie bardzo mam większe możliwości ... a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, myślę, że będą wdzięczni :)
      Ja myślę że to tak jak z każdą pomocą - pomalutku, powolutku uzbiera się. A takie polubienie to już krok naprzód jak sądzę ;)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)