poniedziałek, 30 listopada 2015

803

Ciekawa jestem o czym pomysleliście widząc tę liczbę. No, o czym?

:)


Mała podpowiedź....


Chyba nie za wiele pomoże...

A więc - 803 pierniczki i jednego aniołka upiekły wczoraj wspólnie Kamzikówny. Aniołek jest dziełem Średniej.
Jestem zachwycona. Mój udział w pieczeniu ograniczył się do zamieszania raz łyżką w garnku i wydaniu werdyktu co do stopnia rozpuszczenia cukru w miodzie. I jeszcze odpowiadałam na pytanie czy na pewno rozpuszczoną masę trzeba studzić...
Powtórzę: jestem zachwycona.


Ciekawe, kiedy uda się nam je polukrować. I czy w ogóle to się uda....

16 komentarzy:

  1. Super akcja!
    A liczba:-) przez 4 lata mieszkałam podczas studiów w krakowskim Babilonie Na Miasteczku w pokoju 803:-) oczywiście na 8. piętrze, a czasami windy nie kursowały ( ponad 30 lat temu) i ta liczba jest dla mnie szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wędrówki na ósme piętro to pewnie niezapomniane doświadczenia. Ja kiedyś krótko mieszkałam na 10. pietrze i też czasem winda sie psuła :)
      Jak miło, że to dobre wspomnienia zwiazane z tym numerem ;))

      Usuń
  2. O matko! W życiu bym nie pomyślała, że to chodzi o pierniczki.
    803???
    Myślałam, że w karty grałyście ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I że tyle wygrałam???? :)))
      W tysiącach by było najlepiej, ale i w setkach nieźle :))

      Usuń
  3. no nie dziwię się że jesteś zachwycona, bo i ilość i jakość są doprawdy zachwycające ;)
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była jedna z dużych rzeczy do zrobienia i cieszę się, że to już...
      :********

      Usuń
  4. Myślałam, że to suma zrobionych zakładek : ) A na mnie czeka to wielkie dzieło do wykonania. Piekę co roku z 2 kg mąki, czasami brak czasu i cierpliwości na dekorowanie. Brawo dla młodzieży : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeceniasz mnie, do ośmiuset jeszcze sporo brakuje....
      W tym roku z racji planowanego wieczoru panieńskiego i ślubu terminy poprzesuwały się - zwykle piekłam ok. 6-8 grudnia. Dekorowanie przy takiej ilości wymaga osobnego dnia. :) Ale już się pojawiły głosy, że najsmaczniejsze są pierniki "au naturel".

      Usuń
  5. O ja!!! Imponująca ilość! Gratuluję.
    Pomyślałam o dacie 8 marca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu ;).
      8 marca miła data :)

      Usuń
  6. Fantastycznie! Pierniczenie jeszcze przed nami :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niezbędne było wcześniejsze rozpoczęcie...

      Usuń
  7. Nooooooooo ale super pierniczki wyszły,a ta liczba imponująca :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie są bardzo duże (poza aniołkiem). Teraz czekają na lukier ;)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)