czwartek, 26 listopada 2015

...ma w fartuszku pełno gwiazd

W tytule jeden z moich ulubionych wierzszyków z dzieciństwa ;))) Tzn. jego fragment. Znacie, prawda?

Taka zaokienna zawieszka zainspirowana gwiazdkami z poprzedniej.
Chyba na razie będzie moja i powisi trochę przy torebce (i tak w końcu powędruje pewnie do kogoś).


Najpierw powstała ta ciemna strona. Oczywiste skojarzenie z niebem pełnym gwiazd. A potem ta jasna strona jako niby-negatyw. To też może być gwiezdna noc - taka ze śniegiem ;))

Zamierzam jeszcze wykorzystać gwiezdny motyw, bo wdzięczny się okazał.
Ciekawe, kiedy będzie gotowa kolejna zawieszka :)) Albo coś innego...

6 komentarzy:

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)