czwartek, 12 listopada 2015

Powrót skosów

Takie w sumie wspomnienie z początków mojej zakładkowej przygody. Zainteresowani mogą zajrzeć na początek bloga - tam było sporo zakładek z motywem skośnego tła - w różnych wersjach.
Tym razem jest zawieszka. Zgrabniutka. Kolorowa jak marzenie. Niepokojąco nawiązująca do łowickich pasów tylko po to, by się od nich oderwać :). Skusiły mnie te ni to zielenie, ni to turkusy, a potem już poszło. Zadziwiające, jak kolory zmieniają się przez towarzystwo innych kolorów.
Chyba będą kolejne drobiazgi ze skosami, bo to motyw działający uspokajająco :)


9 komentarzy:

  1. To tak jak ludzie przez towarzystwo innych ludzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezwykle trafne spostrzeżenie Basiu...nic dodać nic ująć...

      Usuń
    2. I żeby jeszcze to było zawsze na plus...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Taki bardzo zwyczajny drobizag ale kolorki rzeczywiscie żywe.

      Usuń
  3. Niezmiennie podziwiam dwustronność Twoich arcydzieł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gargamelko, jak miło CIę zobaczyć :))
      Dwustronność tutaj jest najprostsza w świecie - zszyte dwie jednostronne części. Tem które są identyczne z obu stron są większym wyzwaniem :))

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)