wtorek, 4 października 2016

W ogniu

Ponieważ ostatnio dominowały fiolety i niebieskości, postanowiłam choć na chwilę zmienić kolorystykę.
Przy okazji zrobiło się też i inne tło (pomalowany stołek suszył się na balkonie).

Zawieszka jest płomienna, w oranżach i czerwieniach głównie, co pewnie nie do końca widać na zdjęciu. Koraliki, inne niż ostatnio, posłużyły jako wykończenie czegoś w rodzaju chwościka.



Kolejne prace przede mną :)

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeszcze było ciepło, ale pewnie jakoś te zimne przewidziałam :) U nas jeszcze nie jest najgorzej.

      Usuń
  2. No jakoś musimy rozgrzewać tę jesień, bo nie idzie wytrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz. To podświadomość zadziałała pewnie :)

      Usuń
  3. jesienna... nie da się ukryć...
    dzikie wino, otrzymane od Was pięknie rozrosło sie na płocie i daje mi na codzień dokładnie takie, piękne jesienne kolory :) musze zrobic Ci zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, wzruszasz mnie :) Cieszę się bardzo. Tak to wino ma podobne kolory rzeczywiście, choć u mnie za oknem już niewiele liści :(

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)