czwartek, 6 października 2016

To jeszcze raz z ogniem

Trochę podobna do pokazywanej wcześniej. Ale jednocześnie inna. :)
Tradycyjnie wciągnęło mnie kombinowanie z kolorami i ich przenikanie się. Szkoda, że nie da sie nakręcić filmu z wyszywaniem takiej zawieszki, bo wówczas byłoby widać wszystkie stadia pośrednie i to jak się zmienia.


Tak, to, że te zawieszki robią się szybko jest ich ogromną zaletą. Ale muszę już zaplanować takie z tradycyjnymi krzyżykami. Ale na razie jeszcze są inne do pokazania :)

4 komentarze:

  1. A dlaczego nie da się tego filmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo haftuję kawałkami, po trochu i mam tylko komórkę...

      Usuń
    2. Technicznie jestem słaba, ale może można by te kawałki zlepić jakoś?

      Usuń
    3. Zlepić to pewnie tak, ale nakręcić już trudniej :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)