poniedziałek, 3 października 2016

Krzyczały...

Oj jak krzyczały. Darły się po prostu. Przy takiej ilości był to straszliwy jazgot. Ale jednocześnie przepiękne doświadczenie. Zapadający zmrok, ciemna ściana lasu, jasne jezioro i one. Główne bohaterki, słyszalne z daleka.
Wracaliśmy już w kompletnej ciemności. Warto było :)






8 komentarzy:

  1. Głos odlatujących ptaków jest niezwykły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie inaczej jest gdy lecą gdzieś wysoko, a inaczej gdy tuż nad głową...

      Usuń
  2. "Ten film jest prywatny"
    O tak mi pisze kiedy klikam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajajaj. Poprawiłam ustawienia. Brak doświadczenia po prostu...

      Usuń
    2. Noooo pięknie!!!!
      Prawie jak w moim śnie. Tylko te w moim śnie leciały jeszcze niżej :)

      Usuń
    3. Komórka to nie jest najlepszy sprzęt do nagrywania, nawet taka z niezłym aparatem (co to znaczy niezły?). Długo krążyły, był taki moment, że leciały niemal wprost na nas. Trzy filmiki zrobiłam ;) Ten jest chyba najwyraźniejszy - w końcu zapadał już niemal zmrok.

      Usuń
  3. filmu nie mogę odtworzyć :( ale zdjęcie cudne...

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)